Gramofon z przedwzmacniaczem a wejście phono: jak nie przesterować wzmacniacza
Gramofon z przedwzmacniaczem wpięty w wejście phono daje sygnał 80 razy większy od czułości wejścia. Cztery połączenia przeliczone na wolty i decybele.
6 min czytania
Pierwszy zestaw gramofonowy ma pięć ogniw: gramofon z wkładką, przedwzmacniacz gramofonowy, wzmacniacz, głośniki i kable. Najczęstszy błąd polega na kupowaniu drogiego ogniwa na końcu łańcucha i oszczędzaniu na początku.
Najpierw sygnał. Wkładka daje kilka miliwoltów, a wejście liniowe wzmacniacza spodziewa się sygnału wielokrotnie silniejszego. Między nimi musi stać przedwzmacniacz z korekcją RIAA: wbudowany w gramofon, we wzmacniacz albo osobny. Wkładki MM i MC potrzebują różnego wzmocnienia, więc typ wkładki wybiera się razem z przedwzmacniaczem.
Potem dopasowanie. Obciążenie wkładki, pojemność kabla i podatność zawieszenia igły względem masy ramienia decydują, jak zagra całość. Są na to wzory i tabele, nie trzeba zgadywać.
Kolejność zakupów zależy od tego, co już masz. Stary wzmacniacz z wejściem phono bywa lepszym początkiem niż nowy gramofon z przedwzmacniaczem dołożonym na siłę. Używany sprzęt sprawdzasz według działu Zakupy, a gramofon według tekstu o kupowaniu gramofonu z drugiej ręki.
Na Rowku nie ma odpowiedzi na pytanie, jaki model kupić. Nie znam twojego pokoju ani twoich płyt. Znam za to fizykę, która w każdym mieszkaniu jest taka sama.
Jak ustawić to, co już stoi na półce, opisuje dział Regulacja.
3 tekstów
Gramofon z przedwzmacniaczem wpięty w wejście phono daje sygnał 80 razy większy od czułości wejścia. Cztery połączenia przeliczone na wolty i decybele.
6 min czytania
Wkładka daje kilka miliwoltów, wzmacniacz chce setek. Przeliczam to na decybele dla MM i MC i rysuję krzywą RIAA ze stałych czasowych 3180, 318 i 75 µs.
8 min czytania
Kupujesz używany gramofon? Kwadrans u sprzedającego decyduje, czy bierzesz sprzęt, czy cudzy problem. Kolejność oględzin, testy palcem i uchem.
6 min czytania