Przeskocz do treści
Rowek Zbigniew Fenrych

Pielęgnacja

Płyta winylowa jest trwalsza, niż się wydaje, i delikatniejsza, niż wygląda. Najwięcej szkody robią jej ludzie z dobrymi intencjami: myją płynem do naczyń, trzymają przy kaloryferze albo kładą w stosie.

Dział dzieli się na trzy sprawy. Pierwsza to mycie: czym, w jakich proporcjach i czego nie dolewać. Alkohol, który pomaga na zwykłym winylu, niszczy płyty szelakowe. Przepis i listę zakazów znajdziesz w tekście o domowym płynie do mycia winyli.

Druga sprawa to przechowywanie. Pion, a nie stos. Stała temperatura, z dala od grzejnika i od okna na południe. Koperta wewnętrzna, która nie rysuje i nie elektryzuje. Archiwa dźwiękowe mają na to wytyczne i trzymam się ich bardziej niż forumowych obyczajów.

Trzecia sprawa to ratowanie szkód. Wygięta płyta, pleśń po piwnicy, trzaski od kurzu przyklejonego elektrycznością statyczną. Część da się uratować, część nie, i lepiej wiedzieć to przed próbą.

Igła należy do tego samego porządku. Brudna igła przenosi brud z płyty na płytę, a czysta płyta z brudną igłą niczego nie zyskuje.

Ocena stanu zaczyna się jeszcze przed zakupem, w dziale Zakupy.

3 tekstów