Przeskocz do treści
Rowek Zbigniew Fenrych

Regulacja

Dlaczego igła przeskakuje rowki — przyczyny od najczęstszej

Igła wyskakuje z rowka, płyta się zacina, dźwięk skacze do przodu. Dziewięć przyczyn ustawionych w kolejności, w jakiej naprawdę występują — od brudu, który odpowiada za większość przypadków, po rzeczy, które zdarzają się raz na sto gramofonów.

Zbigniew Fenrych 6 min poziom: podstawowy

Najpierw rzecz, która ratuje najwięcej czasu: ustal, czy skacze na jednej płycie, czy na wszystkich. To jedno pytanie dzieli listę przyczyn na pół i oszczędza ci grzebania w ramieniu, kiedy problem siedzi w rowku.

Skacze na jednej — winna jest płyta. Skacze na wielu — winny jest gramofon.

Poniżej dziewięć przyczyn ułożonych w kolejności, w jakiej występują naprawdę, a nie w kolejności, w jakiej lubią o nich pisać ludzie w internecie. Fora zaczynają od geometrii ramienia i azymutu, bo o tym przyjemniej się dyskutuje. W rzeczywistości sześć na dziesięć przypadków to brud.

1. Brud w rowku

Kurz, tłuszcz z palców, resztki po środku, którym ktoś kiedyś tę płytę „wyczyścił". Igła jedzie po rowku, trafia na grudkę, podskakuje. Jeżeli grudka jest większa albo igła akurat wchodzi w gęsty fragment nagrania — nie wraca tam, gdzie była.

Sygnał rozpoznawczy: przeskok w tym samym miejscu, za każdym razem. Płyta wygląda czysto w świetle żarówki, bo brud w rowku ma szerokość rowka, czyli mniej niż jedną dziesiątą milimetra, i gołym okiem go nie widać. To, co widzisz na powierzchni, to jest kurz z powierzchni, i on akurat najczęściej nie przeszkadza.

Umyj tę płytę porządnie. Nie szczotką antystatyczną — szczotka zbiera kurz, nie brud. Porządnie, na mokro.

2. Brud na igle

Na końcu igły potrafi się zebrać kłębek, który wygląda jak mały szary bąbelek. Ma dwa milimetry i zmienia geometrię kontaktu z rowkiem na tyle, że wszystko przestaje działać. Świeci się w świetle bocznym.

Zdejmuje się go szczoteczką do igieł, ruchem od tyłu do przodu, czyli w kierunku, w którym igła jedzie po rowku. Nigdy w bok i nigdy do tyłu. Wspornik igły jest zawieszony na gumce grubszej niż włos i wygina się z niczego.

Przez rok robiłem to w drugą stronę, bo nikt mi nie powiedział. Wspornik przeżył, ale to nie jest zasługa moja.

3. Za mały nacisk igły

To jest najczęstszy błąd ustawienia i pierwsza rzecz do sprawdzenia, kiedy skacze na wielu płytach.

Krąży przekonanie, że mniejszy nacisk = mniejsze zużycie płyty. Jest odwrotnie i to nie jest kwestia opinii. Igła, która ma za mały nacisk, nie utrzymuje kontaktu z obiema ściankami rowka na gęstych fragmentach. Zamiast płynnie jechać, zaczyna odbijać się od ścianek. Chwilowe siły nacisku przy takim odbiciu są wielokrotnie większe niż siła statyczna, którą nastawiłeś przeciwwagą. Płyta dostaje młotkiem zamiast nacisku.

Przy okazji sprawdź, czy ktoś (ty, pół roku temu) nie wykręcił antyskatingu na maksimum. Antyskating ustawiony absurdalnie wysoko potrafi wyciągnąć ramię z rowka na zewnątrz.

4. Gramofon nie stoi poziomo

Poziomica z telefonu wystarczy, chociaż jest kiepska. Prawdziwa poziomica z warsztatu za dwadzieścia złotych wystarczy w zupełności.

Sprawdź w dwóch osiach: wzdłuż i w poprzek. Gramofon stojący na skos ma ramię, które w jednym kierunku jest ciągnięte grawitacją, a w drugim hamowane, i cała regulacja nacisku przestaje mieć sens. Regał, na którym stoi, też się z czasem wygina — sprawdzaj raz na jakiś czas, nie raz w życiu.

5. Drgania z podłogi i z głośników

Klasyk mieszkania w bloku: przechodzisz przez pokój, płyta skacze. Podłoga na legarach przenosi każdy krok wprost do gramofonu, a gramofon jest z definicji urządzeniem, które zamienia drgania na dźwięk. Nie umie odróżnić twojego kroku od muzyki.

To samo robią głośniki, jeżeli stoją na tym samym meblu co gramofon. Zamykasz wtedy pętlę: głośnik gra, mebel drga, igła to zbiera, wzmacniacz wzmacnia, głośnik gra głośniej. Nazywa się to sprzężeniem akustycznym i objawia się nie tylko przeskokami, ale też dudnieniem, którego nie ma w nagraniu.

Rozwiązanie jest nudne: gramofon na innym meblu niż głośniki, mebel ciężki, blat sztywny, najlepiej przy ścianie nośnej. Półka na kołkach do ściany bije na głowę każdą szafkę stojącą na podłodze.

Drogi drgań do gramofonu podłoga gramofon głośnik 1. podłoga 2. wspólny mebel 3. powietrze
Rys. 1 Trzy drogi drgań do igły: przez podłogę, przez wspólny mebel i przez powietrze. Pierwsze dwie da się przerwać ustawieniem. Trzecia jest w praktyce nieistotna, dopóki nie słuchasz bardzo głośno.

6. Płyta jest wygięta albo uszkodzona

Fala na płycie do dwóch, trzech milimetrów jest zwykle do przełknięcia — ramię za nią nadąża. Powyżej zaczyna się problem, bo wraz z wygięciem zmienia się chwilowy nacisk igły: na górce maleje, w dolinie rośnie. Na szczycie górki potrafi spaść do zera i wtedy igła po prostu opuszcza rowek.

Osobna sprawa to rowek zniszczony fizycznie. Płyta, na której ktoś przez lata grał zużytą igłą, ma rowek zdarty asymetrycznie — igła nie ma się o co oprzeć. Tego nie da się naprawić. Mycie nic tu nie da i nie warto się łudzić.

7. Zużyta albo uszkodzona igła

Igła z wyrobioną płaszczyzną nie siedzi w rowku tak, jak siedziała nowa. Traci kontakt szybciej i przeskakuje wcześniej niż nowa przy tym samym nacisku. Bywa też prostsza rzecz: wspornik jest wygięty w bok po tym, jak ktoś zahaczył o niego rękawem.

Popatrz na igłę z boku, pod lampką, z odległości dwudziestu centymetrów. Wspornik ma być prosty i ma sterczeć w osi. Jeżeli wygląda jak przecinek — masz przyczynę.

8. Luz w łożyskach ramienia

Rzadkie, ale się zdarza, szczególnie w sprzęcie kupionym z drugiej ręki i wcześniej przewożonym bez zabezpieczenia ramienia.

Sprawdza się tak: podnieś ramię z podpórki, chwyć delikatnie za muszlę i spróbuj nią poruszyć w górę-dół oraz na boki, nie obracając ramienia. Ramię ma się poruszać płynnie i bez stukania. Wyczuwalny luz, chrobot albo „skok" na starcie ruchu oznacza wybite łożyska. To jest naprawa u człowieka, nie w domu.

9. Elektrostatyka

Ostatnia na liście, bo w Polsce dotyczy właściwie tylko zimy i tylko mieszkań z centralnym ogrzewaniem, gdzie wilgotność potrafi spaść poniżej trzydziestu procent. Naładowana płyta przyciąga igłę i kurz. Objawy są dziwne: trzaski, przyklejanie się płyty do maty, czasem przeskok bez żadnego widocznego powodu.

Nawilżacz w pokoju robi tu więcej niż jakikolwiek gadżet antystatyczny.

Kolejność, w jakiej to sprawdzać

Diagnostyka na skróty
Objaw Zacznij od Nie zaczynaj od
jedna płyta, zawsze to samo miejsce umycia tej płyty (1) regulacji ramienia
wiele płyt, różne miejsca nacisku igły (3) wymiany wkładki
skacze przy chodzeniu po pokoju ustawienia mebla (5) poziomowania
skacze od kilku dni, wcześniej nie igły — brud albo uszkodzenie (2, 7) płyt
skacze na końcu strony, blisko etykiety nacisku i antyskatingu (3) myjki ultradźwiękowej

Jeżeli po przejściu tej listy dalej skacze, to zostają rzeczy, których nie zdiagnozujesz w domu: pękniętą sprężynę podwieszenia, wyrobioną tuleję łożyska talerza, wypracowany mechanizm automatyki w gramofonie automatycznym. Wtedy szukasz serwisu.

Ale zanim tam pójdziesz, umyj płytę. Serio. W dwóch przypadkach na trzy na tym się kończy, a serwisant powie ci to samo, tylko za pieniądze.

Źródła

Rzeczy, które sprawdziłem, zanim to napisałem. Bez forów i bez sklepów.

  1. IEC 60098: Analogue audio disc records and reproducing equipment International Electrotechnical Commission
  2. DIN 45500: Heimstudio-Technik (HiFi) — wymagania dla gramofonów, w tym rumble i kołysanie Deutsches Institut für Normung
  3. Karty katalogowe wkładek MM i MC — zalecany zakres nacisku pionowego i podatność wspornika dokumentacja techniczna producentów wkładek
  4. Cylinder, Disc and Tape Care in a Nutshell Library of Congress, Preservation Directorate
  5. IASA-TC 05: Handling and Storage of Audio and Video Carriers International Association of Sound and Audiovisual Archives
Znak graficzny: igła w rowku płyty

Zbigniew Fenrych

Grafik z Krakowa. Winyle od liceum, dziś jakieś dziewięćset płyt i jeden gramofon, który przeżył kilka moich pomysłów. Więcej o mnie.

Strona B